expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 8 marca 2014

"Za sceną" Olivia Cunning

"Dwaj gitarzyści - Brian praworęczny, Trey leworęczny - oparli się o siebie plecami i zamknęli oczy, pozwalając się porwać muzyce. Myrna nigdy w życiu nie widziała nic bardziej seksownego. Może z wyjątkiem twarzy Briana, kiedy się z nią kochał, ale teraz, kiedy stał oparty plecami o Treya i pieścił gitarę, miał niemal taką samą minę."

Dzień Kobiet to święto, które nie wszystkie panie uznają. Ja do tej grupy nie należę. Dla mnie jest to kolejny dobry powód by dostać kwiatka, winko i miło spędzić wieczór. Także i my, kobiety możemy sobie same sprawić niespodziankę i do łóżka, oprócz ukochanego mężczyzny, zabrać coś jeszcze - książkę lub, jak to było w moim przypadku, e-book "Za sceną" Olivii Cunning. Od razu zaznaczę, że jest to literatura erotyczna. O ile "Pięćdziesiąt twarzy Greya" ze względu na swój styl językowy, a właściwie jego brak, na długo zniechęciło mnie do tego typu lektur, tak "Za sceną" daje nadzieję, że jednak nie jest tak źle i jakieś perełki zawsze się znajdą. I chociaż górnolotnego stylu i uwikłanej fabuły tu nie znajdziemy, to jest o wiele lepiej niż w przypadku Greya.

Myrna, ponad trzydziestoletnia doktor seksuologii, przebywa na konferencji w jednym z amerykańskich hoteli. Znudzona zalotami kolegów po fachu, bez większego wahania wstępuje do hotelowego baru, w którym w najlepsze trwa alkoholowa libacja uwielbianej przez nią heavymetalowej kapeli Sinners. Mężczyźni z tatuażami, kolczykami w różnych miejscach, kolczastą biżuterią - czysty "zwierzęcy magnetyzm". Myrna w swoim eleganckim, choć też ukrywającym seksowne podwiązki  kostiumie nawiązuje znajomość z chłopakami. Atrakcyjna i tak różna od większości fanek, wzbudza zainteresowanie muzyków. Gitarzysta Brian szczególnie pociąga panią doktor, i mimo że jego stan wskazuje na spożycie znacznej ilości alkoholu, Myr zaprasza go do swojego hotelowego pokoju. Muzyk liczy na szybki numerek lecz kobieta wręcza mu witaminy, napój energetyczny i banana, po czym Brian zasypia. Gdy już dochodzi do siebie, obydwoje wpadają w objęcia gorącego pożądania. Od tej pory spędzają ze sobą każdą wolną chwilę uprawiając namiętny, intensywny seks. Myr staje się również muzą Briana, który podczas zbliżeń komponuje riffy gitarowe.
Myrna poznaje życie kapeli zza kulis, uczestniczy w koncertach, na których widzi wiele chętnych do zajęcia jej miejsca fanek. Postanawia zdobyć fundusze pozwalające przeprowadzić jej badania nad zachowaniem groupies, które są gotowe w każdej chwili wskoczyć do łóżka gwiazd rocka. Gdy jej się udaje, wyrusza z Sinnersami w trzymiesięczną trasę.
Myrną wstrząsają mieszane uczucia. Po tym jak rozwiodła się z mężem, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, postanowiła nigdy emocjonalnie nie angażować się w związki i czerpać z nich tylko seksualną przyjemność. Jednak Brian stara się w niej wzniecić nie tylko pożądanie i budzi w Myrnie uczucia, które ta próbuje zagłuszać. Jak można się domyślić - bezskutecznie. 
Książka kipi erotyzmem, autorka dba aby seks był urozmaicony, niekoniecznie romantyczny, raczej zwierzęcy, tak jak opisywany zespół. Byłam mile zaskoczona podczas lektury i nabrałam ochoty na kolejne części, w których Olivia Cunning przedstawi losy pozostałych członków kapeli.

Autorka zadedykowała tę książkę Darrellowi "Dimebagowi" Abbottowi, gitarzyście kapeli Pantera, który zginął tragicznie podczas jednego z koncertów. 



Pantera "Cemetery Gates"
                                            

2 komentarze:

  1. Przyznam sie szczerze choc pewnie malo popularna jest moja opinia ze tego typu ksiazki juz mi sie " przejadly ". Nie mowie ze ksiazka jest zla ,czyta sie ja szybko wiec jest idealna do zrelaksowania sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dopiero druga tego typu w moim dorobku czytelniczym :-P

      Usuń