expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukiernia pod Amorem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukiernia pod Amorem. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

"Cukiernia pod Amorem. Hryciowie." Małgorzata Gutowska-Adamczyk

"Włosy miała teraz nieco krótsze, miękkimi falami otulały rozmarzoną twarz, kręciła je chyba na papilotach. Usta wydawały się jakby pełniejsze i bardziej zmysłowe. Celina raz po raz je zwilżała językiem. Prawdopodobnie robiła to bezwiednie, nie kokietowała go, ale i tak Adam czuł gorący dreszcz, kiedy wyobrażał sobie, że już wkrótce posmakuje ich aksamitną miękkość."

"- Kazali nam zabrać rzeczy i wsiąść do pociągu. Stali w drzwiach z karabinami, aresztowali ojca i całą okoliczną szlachtę, a nas wyrzucili z domu. Tułaliśmy się to tu, to tam, trochę po rodzinie, trochę po ludziach. Niektórym udało się wrócić do Polski, ale mówili, że Niemcy urządzają egzekucje na ulicach, że cała Warszawa leży w gruzach, więc mama nie wiedziała co robić."

Wahałam się czy poddać się walentynkowemu nastrojowi i zamieścić recenzję trzeciego tomu "Cukierni pod Amorem. Hryciowie." a czy może jednak nie zwracać uwagi na romantyczne uniesienia i opisać absolutnie nieromantyczną książkę jaką jest "Doktor Sen" Stephena Kinga. Ostatecznie zdecydowałam się na "Cukiernię ..."

Długo przymierzałam się do ostatniej części, drugą czytałam w czerwcu ("Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie."), a pierwszą prawie rok temu. Dopadły mnie te same obawy co za drugim razem, tzn. czy Małgorzata Gutowska-Adamczyk wniesie powiew świeżości, czy nowe wydarzenia mnie zaskoczą, zafascynują i będą równie porywające jak we poprzednich dwóch tomach. 
Jest rok 1995 i Iga Hryć kontynuuje swoje "dochodzenie" w sprawie znalezionego przez archeologów pierścienia na rynku w Gutowie. Do miasteczka przybywa siedemdziesięcioletni Adam Toroszyn, który w młodości był ukochanym Celiny Cieślak - babci Igi. Podczas podróży w przeszłość poznajemy historię ich miłości i dowiadujemy się dlaczego szczęście nie było pisane tym dwojgu oraz czemu Celina wyszła za mąż za adoratora swojej matki - Leona Hrycia. 
Gina Weylen jest już światowej sławy piosenkarką, którą do swych niecnych planów pragną pozyskać hitlerowcy. Czy dobrowolnie zdradzi ojczyznę i zaśpiewa na urodzinach Hitlera? Czy ulegnie urokowi niemieckiego agenta, który pragnie się nią zaopiekować pod nieobecność męża, który zaginął podczas wojennej zawieruchy?
Autorka przenosi nas na ziemie Gutowa, Płocka, Warszawy i pokazuje tragiczne oblicze II wojny światowej - tworzenie gett dla Żydów, ograbianie majątków Polaków, łapanki, wywózki, tajne akcje dywersyjne, a także przygotowania do i sam przebieg Powstania Warszawskiego. Jednak miłość rodzi się także w takich ciężkich czasach - część bohaterów ulega porywom serca, inni przekładają nad nią własne bezpieczeństwo lub wolność ojczyzny. 
Współczesne wydarzenia w tej części wciągnęły mnie bardziej niż w pozostałych. Waldemar Hryć przeżywa drugą młodość u boku Heleny Nierychło, jednak byłemu kochankowi kobiety, a bratu Waldemara - Grzegorzowi nie w smak są te zaloty. Do Gutowa wraz z Adamem Toroszynem przybywa jego wnuk Xavier, który początkowo wzbudza w Idze niechęć. Po pewnym czasie dziewczyna zaczyna inaczej patrzeć na wnuka dawnego ukochanego swojej babci. 

"Cukiernia pod Amorem. Hryciowie." to kolejna niezapomniana czytelnicza uczta, jednak z lekką goryczką na końcu. Ten niemiły posmak zostawia zakończenie książki, które w porównaniu z całością jest jakby skrócone, wydarzenia nie są rozbudowane i odnosi się wrażenie, że autorka pragnęła jak najszybciej zakończyć ten tom. Niektóre historie są niedokończone (może celowo?) co pozostawia niedosyt. Być może ich kontynuacja nastąpi w "Podróży do miasta świateł. Róża z Wolskich", ale o tym się dowiem kiedy sięgnę po tę lekturę.



poniedziałek, 1 lipca 2013

"Cukiernia pod Amorem" Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Nawet nieporządek w kuchni (bałagan to jednak zbyt mocne słowo...) nie powstrzymał mnie wczoraj wieczorem przed dokończeniem drugiego tomu Cukierni pod Amorem. Ogarnęłam rano, a zmywanie to i tak nie moja działka. 
W tej części czytamy o dalszych losach bohaterów z pierwszego tomu. Ciężarna Marianna udaje się statkiem do Ameryki, gdzie rodzi syna Paula, który w przyszłości zdecyduje się na powrót do ojczyzny swojej matki. Tomasz Zajezierski unowocześnia pałac, "zapragnął urządzić w domu osobne łazienki z bieżącą wodą", wpada na pomysł "umieszczenia sedesu tuż obok sypialni bez narażenia jej mieszkańców na niedogodności związane z nieprzyjemnymi woniami (...) wydając wojnę nieśmiertelnym, zdawałoby się, nocnikom"
Kinga Toroszyn wydaje na świat córkę Grażynę. Dziedziczy ona zbuntowany charakter po mamie, dzięki czemu będzie wytrwale dążyć do zdobycia sławy jako aktorka, wdając się przy okazji w romans z dużo starszym od siebie mężczyzną. Przygody Giny wnoszą do książki powiew świeżości, nie jest ona już tylko opowieścią o życiu na wsi. Akcja przenosi się na ulice Płocka, Warszawy, a także zagranicę. Wyłapywałam każdą wzmiankę o Płocku, gdyż to moje rodzinne miasto, w którym spędziłam 19 lat i niezmiernie miło mi się o nim czytało. 
Poznajemy też rodzinę Cieślaków, którzy postępując według zasady "pierwszy milion trzeba ukraść", dorabiają się majątku.
Miłosne intrygi za tło mają I wojnę światową, okres międzywojenny oraz początek II wojny światowej. Wydarzenia te odbijają się na losach bohaterów, których historię chce poznać Iga Hryć próbująca rozwikłać tajemnicę zaginięcia rodzinnego pierścienia, który w 1995 roku odnaleźli archeologowie na rynku w Gutowie.
Cukiernię pod Amorem, mimo jej dużej objętości, czyta się niesamowicie szybko. Dzięki pojawieniu się Giny książka ta wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie niż tom pierwszy, którym również się zachwycałam.