expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovecraft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovecraft. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 marca 2014

Howard Phillips Lovecraft

Być może Howard Philips Lovecraft popularny jest głównie w kręgach miłośników horroru i fantasy, mimo to nieznajomość jego nazwiska przez osiedlową bibliotekarkę wprawiła mnie w zdumienie. Dziś pragnę przybliżyć jego sylwetkę czytelnikom tego bloga. 

Lovecraft miał arystokratyczne korzenie i zawsze czuł się arystokratą. W wieku trzech lub czterech lat jego ojca dotknęła choroba psychiczna - mężczyzna "krzyczał, szarpał się, twierdził, że Murzyni gwałcą jego żonę". Został zatem zamknięty w szpitalu psychiatrycznym, gdzie po kilku latach zmarł. Prawdopodobnie zabiła go kiła, jednak są to późniejsze przypuszczenia. 
Młody chłopak wraz z matką trafił pod opiekę dziadka. To jemu mistrz horroru zawdzięcza wprowadzenie w świat grozy - dziadek opowiadał wnukowi własne niesamowite historie. Lovecraft darzył go wielką sympatią i głęboko przeżył jego śmierć. 
Howard należał do dzieci niezwykle inteligentnych - w wieku trzech lat czytał poezję, gdy miał siedem lat napisał regularnie rymowany poemat o Odyseuszu, rok później zaczytywał się już w dziełach Edgara Allana Poe, mając dziesięć lat pisał własne gazetki naukowe. Potrafił grać na instrumencie zwanym zobo. Był samoukiem, do szkoły prawie w ogóle nie uczęszczał gdyż był bardzo chorowity. Podejrzewał również, że cierpi na parasomnię - jego sen przerywany był przez lęki i koszmary. 
Lovecraft jest prekursorem tzw. mitologii Cthulhu, obecnej w wielu współczesnych komiksach, grach, utworach muzycznych, a ostatnio choćby w tegorocznym serialu "True Detective". Stworzył panteon pradawnych bogów i demonów, które zrodziły się w Kosmosie, aby później przenieść się na Ziemię i kontrolować ludzkie umysły. 
Był ateistą, rasistą i uważał, że język angielski jest ważniejszy od pozostałych. Przyjaźnił się ze znanym amerykańskim autorem horrorów i powieści fantasy - Robertem Ervinem Howardem, twórcą cyklu o Conanie Barbarzyńcy. Do dziś zachowała się ich bogata korespondecja.
Miał też ekscentryczne podejście do erotyki, o czym świadczy choćby poniższy cytat:

"Erotyzm należy do niższego rzędu instynktów i jest cechą zwierzęcą raczej niż szlachetnie ludzką. Dla człowieka – szczytu organicznej ewolucji na Ziemi – jakie zajęcia są bardziej odpowiednie niż te, które zajmują tylko jego wyższe i wyłącznie ludzkie zdolności?"

Ma dziś na całym świecie ogromną rzeszę wiernych fanów. Należy do nich słynny francuski pisarz Michel Houellebecq, który w poświęconej Lovecraftowi książce napisał:

"Horward Phillips Lovecraft jest wzorem dla każdego, kto chciałby się dowiedzieć, jak zmarnować życie i, ewentualnie, stworzyć jakieś dzieło. Przy czym, gdy chodzi o punkt drugi, rezultat nie jest gwarantowany."


Mój wpis o zbiorze opowiadań Lovecrafta: "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"

Metallica "The Call of Ktulu"




Cthulhu

instrument zobo

Informacje pochodzą m. in. z książki "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" oraz serwisu internetowego http://www.hplovecraft.pl/

czwartek, 31 października 2013

"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" H.P. Lovecraft cz. 1

Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści to licząca prawie 800 stron lektura zawierająca 15 utworów H.P. Lovecrafta. Ze względu na jej obszerność i chęć opisania każdego opowiadania, postanowiłam podzielić recenzję na dwie części. 



"...w ogólnym pokroju zdradzały wstrętne podobieństwo do ludzi - przeczyły mu jednak płetwiaste dłonie i stopy, rażąco szerokie i obwisłe wargi, szkliste, wyłupiaste oczy..."

Dagon to kilkustronicowe wspomnienia marynarza, który podczas jednej z wypraw przez Pacyfik, trafia w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach do czarnej, bagnistej, śluzowatej krainy. Próbując ją opuścić odkrywa obelisk z przerażającymi hieroglifami, znakami, płaskorzeźbami. Pojawia się pytanie: czy obelisk to jedyne co pozostało po tej rybio-ludzkiej cywilizacji? 



"Arthur Jermyn poszedł na wrzosowisko i spalił się po tym, jak zobaczył ów przedmiot w skrzyni, świeżo sprowadzony z Afryki."

W Ustaleniach dotyczących zmarłego Arthura Jermyna i jego rodu cofamy się o kilka pokoleń i zgłębiamy mroczną tajemnicę jaką były kontakty przodka Arthura z mieszkańcami Afryki. Dopiero gdy odkryjemy ten sekret, przyczyna śmierci najmłodszego Jermyna stanie się dla nas oczywista. 



"Bezimienne, bezgłośne monstrum zniewoliło mię spojrzeniem swych wstrętnych, szklistych ślepiów."

Na kilku stronach Wyrzutka poznajemy historię mężczyzny, który nigdy nie wychodził z zamku, w którym przyszedł na świat. Pewnej nocy udaje mu się opuścić "więzienie", jednak na jego drodze staje potwór, którym okazuje się być...



"Próżno byłoby opisywać, jak grał Erich Zann tej przeraźliwej nocy. Grał straszniej niż kiedykolwiek przedtem, wyraz jego twarzy uświadomił mi bowiem, że tym razem do grania popycha go najczystszy strach."

Ulica, której nikt nie zna, której nie ma, a jednak on tam był i słuchał jak stary artysta wygrywał wyjątkowe melodie. Muzyka Ericha Zanna coś zagłuszała, coś co było za oknem, z którego powinno być widać oświetlone nocą miasto, a za którym rozpościerała się bezkresna złowroga czerń.



"Coś na mnie wpadło, coś miękkiego i pulchnego; na pewno szczury - lepka, galaretowata, nienasycona armia, która ucztuje na ciałach żywych i umarłych..."

Szczury w murach to opowiadanie, które czytałam będąc w liceum i od dłuższego czasu pragnęłam je sobie przypomnieć. W starej rezydencji, do której sprowadził się nowy lokator słychać dziwne, zatrważające dźwięki. Budzą one we właścicielu obawę, a w jego kotach ciągły niepokój. Wraz ze wspólnikiem właściciel domu podąża za tajemniczymi odgłosami i odkrywa lochy oraz ich mieszkańców...



"Był to czas Yuletide. Ludzie nazywają go Bożym Narodzeniem, choć w głębi duszy wiedzą, że jest starszy niż Betlejem czy Babilon, starszy niż Memfis, starszy niż ludzkość."

Młody człowiek przybywa do miasteczka w Nowej Anglii aby zadość uczynić rodzinnej tradycji i wziąć udział w obchodach Yuletide. Zagłębiając się w Święto zaczynamy podejrzewać, że mroczne rytuały to nie jedyne niebezpieczeństwo czyhające na bohatera.



"Istoty umarły olbrzymi szmat czasu przed narodzinami człowieka, ale istnieją pewne czynności, którymi można przywrócić Im życie, gdy tylko gwiazdy na powrót osiągnął właściwą pozycję w wiekuistym cyklu."


Profesora Angelle spotyka nagła śmierć. Jego wnuk podejrzewa, że ma z tym związek osobliwa gliniana płaskorzeźba znaleziona w jego rzeczach. Chcąc rozwikłać zagadkę śmierci dziadka, mężczyzna musi przewertować rękopisy przodka poznając przy tym historię jego przerażających odkryć. W opowieści Zew Cthulhu Lovecraft przenosi czytelnika w futurystyczny świat, przesiąknięty grozą, pradawnymi ohydnymi demonami i nie pozwala pozostać obojętnym wobec uśpionych upiorów przeszłości.


niedziela, 27 października 2013

Klasyka grozy na Halloween

Halloween to doskonały czas aby sięgnąć po klasykę literatury grozy... 

Przedwczesny pogrzeb, Serce oskarżycielem, Studnia i wahadło czy Żabi skok, to tylko kilka z zatrważających Opowieści niesamowitych Edgara Allana Poe. Strach przed pogrzebaniem żywcem, odgłosy bijącego serca z poćwiartowanego ciała, nieuchronna śmierć, którą przyniesie bezlitosne cięcie wahadła lub przerażająca głębia studni oraz krwawy bal maskowy z królewskim błaznem w roli głównej - taką zgrozę serwuje Poe. 

Większość z nas zapewne zna filmową historię żądnego krwi rumuńskiego hrabiego, ale po oryginał pewnie nie każdy miał okazję sięgnąć. Ofiarami Drakuli Brama Stokera padają młody prawnik Jonathan, jego ukochana Mina oraz jej przyjaciółka Lucy. O ile młodzieńcowi i Minie udaje się ujść z życiem, to Lucy nie ma tyle szczęścia, z dnia na dzień słabnie co raz bardziej i nawet starania doktora Van Helsinga nie są w stanie zapobiec jej śmierci. Po tych wypadkach mężczyźni wraz z Miną wyruszają do Transylwanii by rozprawić się ze złowrogim wampirem.

Jeszcze innego rodzaju grozy doświadczymy zagłębiając się w Opowieściach niesamowitych z prozy rosyjskiej. Duchy, wilkołaki, zjawy, demony, siostry o makabrycznych skłonnościach - czy może być lepszy zestaw upiorów na Halloween? Akcja opowiadań toczy się głównie poza miastem, a opisy wiejskich krajobrazów bardzo dobrze komponują się z wszechogarniającym lękiem, który czasem zabarwiony jest czarnym humorem.

Podążając dalej tropem klasyków powieści grozy nie sposób ominąć Howarda Phillipsa Lovecrafta i jego opowiadań. Ponieważ recenzję jego opowieści zaplanowałam na 31 października, to teraz wspomnę tylko o długim opowiadaniu Przypadek Charlesa Dextera Warda. Młody chłopak badając historię swojego przodka, trafia na ślady świadczące o uprawianiu przez niego czarnej magii. Podczas badań powoli zatraca własne ja i wpada w sidła zastawione przez przodka - nieboszczyka. Odkrywa też sekrety oraz istoty, które na zawsze powinny pozostać w uśpieniu. 

Gdybyśmy chcieli jednak poczytać o mrokach czających się w ludzkim umyśle, o zakazanych zwierzęcych żądzach, które muszą znaleźć gdzieś ujście, to powinniśmy sięgnąć po Doktora Jekylla i pana Hyde'a Roberta Louisa Stevensona. To opowieść o lekarzu, który dzięki specjalnej miksturze przemienia się w istotę pozbawioną sumienia i bez skrupułów realizuje pragnienia gorszej, stłamszonej części duszy Jekylla.

Co ja będę czytać w Halloween? Od dobrych kilku miesięcy na półce leży Frankenstein Mary Shelley i czeka na specjalną okazję. Myślę, że się wreszcie doczeka.