expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fandorin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fandorin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

"Kochanek Śmierci" Boris Akunin

"Nagle drzwi się otworzyły i na ganek z impetem wypadł Erast Pietrowicz, jakby ktoś mocno pchnął go w plecy. Krawat zjechał mu na bok, guziki koszuli były rozpięte, a twarz zasługiwała na odrębny opis, jako że podobnej miny u opanowanego, zimnokrwistego Nemelessa Sieńka nigdy dotąd nie widział i nawet nie przypuszczał, że jest możliwa."

Zatęskniłam za książkami Borisa Akunina oraz przygodami Fandorina, więc podczas ostatniej wizyty w bibliotece zaopatrzyłam się w "Kochanka Śmierci". 
Tytułowa Śmierć jest atrakcyjną kobietą, która przynosi nieszczęście swoim mężczyznom, którzy giną w tragicznych okolicznościach. Staje się ona utrzymanką Księcia, moskiewskiego zbira, lecz wpada również w oko chłopcu ulicy, Sieńce Skorikowi. Chcąc się do niej zbliżyć, wstępuje do gangu Księcia. Jednak podczas napadu zakończonego okrutnym morderstwem, Sieńka ucieka z miejsca zdarzenia i poprzysięga sobie nigdy więcej nie wstępować do łotrowskiej szajki. Niczym nagroda za jego "nawrócenie", los odmienia się dla Skorika - dowiaduje się o ukrytym skarbie i postanawia go odszukać. Jak się okazuje - nie on jeden. Okolicą wstrząsają kolejne makabryczne morderstwa mające prawdopodobnie związek z owym skarbem. Złowrogiej atmosferze na moskiewskich ulicach nieoficjalnie przygląda się Erast Pietrowicz wraz ze swoim japońskim pomocnikiem Masą. Na ich drodze staje Sieńka kradnąc nefrytowy różaniec detektywa. Lecz wkrótce ich drogi splatają się ponownie, a Skorikowi przyjdzie wystąpić w roli młodego Żyda i mamzelki. 

W "Kochanku Śmierci" ukazane jest kolejne oblicze Erasta Pietrowicza zwanego tutaj Nameless. Powraca on do Moskwy po dłuższej nieobecności i nie pracuje już dla władz państwowych. Przebywa tu jako inżynier, a ujawnienie jego pobytu może okazać się dla niego niekorzystne.
Początkowo jego postać w ogóle się nie pojawia, by potem ukazać się tylko na chwilę i następnie wkroczyć, można by rzec, w sytuacji kryzysowej. Główną rolę odgrywa tu Sieńka, wokół którego wszystko się kręci. "Kochanek Śmierci" wzmógł mój apetyt na przygody rosyjskiego mistrza dedukcji i z pewnością wkrótce sięgnę po kolejne dzieła Akunina. 



niedziela, 19 stycznia 2014

"Historie cmentarne" Borys Akunin

Do książki tej wcale nie było łatwo dotrzeć - we wszystkich księgarniach nakład był wyczerpany. Postanowiłam ją jednak zdobyć, gdyż, po pierwsze - tytuł i opis bardzo intrygują, po drugie - styl Akunina bardzo przypadł mi do gustu, po trzecie - jedna z historii była opisana w "Nefrytowym różańcu" i zachęcała do sięgnięcia po resztę. Ostatecznie pozycję tę udało mi się znaleźć w internetowym antykwariacie. 
Nie da się ukryć, iż nie jest to książka dla szerokiego kręgu odbiorców, bowiem tematyka książki obraca się wokół śmierci i nekropolii. Zawiera ona sześć opisów cmentarzy - moskiewskiego, londyńskiego, paryskiego, jokohamskiego, nowojorskiego oraz jerozolimskiego. Autorem tych tekstów jest Grigorij Czchartiszwili. Po każdym takim tekście zamieszczone jest opowiadanie Borisa Akunina (pseudonim Czchartiszwilego) zainspirowane konkretnym miejscem pochówku. 
Odbywając wędrówkę przez kolejne cmentarze Czchartiszwili przedstawia różne oblicza śmierci: Zapomniana, Obyczajna, Piękna, Nagła, Optymistyczna oraz Niestraszna. Każda z tych nekropolii wywarła na autorze inne wrażenie i skłoniła do przemyśleń nad momentem zejścia z tego świata. Mijane nagrobki czy też wypisane sentencje powodowały refleksję nad ludzkim losem, a także nad indywidualnymi historiami nieżyjących osób .

W opowiadaniu "Wargi zęby raz dwa trzy" milicjant Czuchczew, który chce zdobyć zaginione skarby, dokopuje się do podziemnej krypty. Wewnątrz słyszy tajemniczy głos, po czym z mrocznej mgły wyłania się stara kobieta Sałtyczycha. Wieść niesie, że kobieta ta za życia porzucona przez ukochanego, zaczęła znęcać się nad  jasnowłosymi niewiastami i mordować, za co została skazana na dożywocie. Ponieważ kobieta ta za życia ukryła swoje bogactwa, Czuchczew wchodzi z nią w bliższą komitywę w celu odnalezienia zapomnianego skarbu.


Londyński Highgate stał się inspiracją do opowiadania "Materia jest pierwotna". Bohaterem tej kilkustronicowej historii jest materialista (pewnego rodzaju wampir) Murzyn, który jednak nie pije każdej krwi - po pierwszym z brzegu burżuju w głowie pojawia się panika, natomiast krew socjaldemokraty chętnie pija na deser. Jest jednak coś co ratuje Murzyna w sytuacjach, gdy pod ręką nie ma nic godnego do spożycia. 


"Daj mi ucałować swe usta" jest poświęcona Oscarowi Wilde'owi, pochowanemu na cmentarzu Pere-Lachaise. Pasza Leńkow, aspirant Instytutu Literatury Światowej, wykorzystuje swoją historyczno-literacką wiedzę do wydobywania z grobów opisanych w starych tekstach, zapomnianych, cennych pamiątek po zmarłych. W procederze tym towarzyszy mu Kret - zaufany grabarz zajmujący się brudną robotą. Z palca nieboszczyka Leńkow zdejmuje pierścień ze szmaragdowym skarabeuszem i bez zastanowienia wkłada go na swój. Gdyby wiedział, że błyskotka ta przysporzy mu samych kłopotów, z pewnością nigdy nie rozkopałby grobu znanego poety. 


Jokohamski cmentarz Gaidzin-boci (czyli Cmentarz Cudzoziemski) dał początek opowiadaniu "Dzigumo". Znane mi ono już było z "Nefrytowego różańca" lecz tu jego tytuł przetłumaczono jako "Jiguno". Gdy przybyłemu do Kraju Kwitnącej Wiśni rodakowi znanego rosyjskiego detektywa Erasta Fandorina rodzi się upośledzona córka, ten przywdziewa habit buddyjskiego mnicha. Wstępuje do klasztoru i tylko raz w tygodniu składa mu wizytę żona Satoko. Któregoś dnia, po przygotowaniu mężowi kąpieli, Satoko spotyka na swej drodze bezgłowego mnicha Jiguno i traci przytomność. Po odzyskaniu świadomości widzi, że martwe ciało jej męża leży w lodowatej wodzie, a na szyi widnieją ślady po ukąszeniu. Japońska legenda głosi, że Jiguno to Pająk Śmierci, który wysysa z ludzi życie. Jednak Erast Fandorin nie wierzy w siły nadprzyrodzone i postanawia rozwikłać zagadkę śmierci Rosjanina w Japonii.


Lekki powiew romantyczności przynosi opowiadanie "Unless", którego akcja rozgrywa się na nowojorskim Greenwood. Szczęśliwy, młody i majętny Misza, który ma zaplanowane całe życie, postanawia zadbać o jego końcówkę. Udaje się zatem na cmentarz w celu wykupienia miejsca pod przyszły grób. Spotyka tam kobietę, która zdradza, że umrze on za 49 lat ...unless...- słowo to powoduje, że Misza powróci na Greenwood w nadziei na odnalezienie tajemniczej damy i odkrycie znaczenia wypowiedzianego przez nią słowa. 


Na zakończenie Akunin serwuje nam "Happy End", czyli opowieść o ponad stuletniej parze znudzonej życiem - wszystkiego już doświadczyli, każdy dzień jest taki sam jak poprzedni, już nic nowego ich nie może spotkać. Bardzo Stary Pisarz namawia swoją żonę, aby wspólnie porzucili monotonię doczesności i trzymając się za ręce przeszli do lepszego świata, bowiem podobno dusze podwójnych samobójców razem przechodzą do świata, który czeka człowieka po śmierci.




sobota, 30 listopada 2013

"Nefrytowy różaniec" Boris Akunin

Mamy przed sobą zbiór opowiadań przedstawiających dalsze losy rosyjskiego detektywa Erasta Pietrowicza Fandorina. Ponieważ każda z zawartych tu opowieści (zadedykowanych i nawiązującyh do klasyków gatunku) godna jest opisania, wspomnę o wszystkich.

Jiguno
Gdy przybyłemu do Kraju Kwitnącej Wiśni rodakowi Fandorina rodzi się upośledzona córka, ten przywdziewa habit buddyjskiego mnicha. Wstępuje do klasztoru i tylko raz w tygodniu składa mu wizytę żona Satoko. Któregoś dnia, po przygotowaniu mężowi kąpieli, Satoko spotyka na swej drodze bezgłowego mnicha Jiguno i traci przytomność. Po odzyskaniu świadomości widzi, że martwe ciało jej męża leży w lodowatej wodzie, a na szyi widnieją ślady po ukąszeniu. Japońska legenda głosi, że Jiguno to Pająk Śmierci, który wysysa z ludzi życie. Jednak Erast Fandorin nie wierzy w siły nadprzyrodzone i postanawia rozwikłać zagadkę śmierci Rosjanina w Japonii.

Table - talk
Podczas towarzyskiej herbatki Fandorin poznaje opowieść o dwóch siostrach, odciętych od nastoletnich radości życia przez zaborczego ojca. Polińka i Aniuta prowadzą monotonne i nudne życie, pozbawione radości jaką mogłyby czerpać z wizyt lokalnych kawalerów. Sytuacja ulega zmianie gdy w ich rezydencji pojawia się przystojny architekt Renard. Polińce udaje się skraść serce młodzieńca. Zazdrosna Aniuta zdradza siostrę i donosi tacie o jej romansie z architektem. Ojciec wpada w furię, córki zamyka w pokoju, a kawalera odprawia następnego dnia z samego rana. Po wyjeździe Renarda wszystkich ogarnia zdziwienie gdy odkrywają, że z pokoju zniknęła Polińka. Nie ma jakichkolwiek śladów ucieczki. Pozostaje Aniuta, która nie jest już taka jak dawniej. Nikt prócz Erasta Pietrowicza nie przypuszcza do jakich niesamowitych zdarzeń doszło w rezydencji.

Z życia wiórów
Giną trzy osoby pracujące w tej samej kompanii kolejowej Von Mack i Synowie: założyciel Leonard von Mack, jego sekretarz Stern oraz sprzątacz Krupiennikow. Prawdopodobnie morderca zakradł się do gabinetu Leonarda i wsypał truciznę do jego herbaty, którą wypił nie tylko on, ale także jego sekretarz, resztkami zaś raczył się sprzątacz. Fandorin w przebraniu praktykanta zajmuje miejsce przy gabinecie nowego prezesa kompanii, którym jest jeden z trzech synów von Macka. Przenikając do świata pracowników, Erast próbuje odpowiedzieć na pytanie kto jest mordercą: stary i cichy kancelista, nerwowy i kłótliwy remingtonista (od marki używanej maszyny do pisania), niepiśmienny kamerdyner Fiedoł Fiedotowicz, zniewieściały Taisij Zausiencewe, głupiutka kucharka Musia, śliczna Mawra - była narzeczona sekretarza Sterna, a może świeżo upieczony prezes Siergiej Leonardowicz. Fandorin z pewnością przyjrzy się też konkurencyjnej firmie.

Nefrytowy różaniec
Na balu Erast wysłuchuje opowieści o dziwnym zabójstwie ubogiego handlarza antykami, któremu nic nie skradziono. Fandorin podejmuje się rozwikłania zagadki. Przeszukując sklep starca odkrywa skrytkę, w której odnajduje cenny chiński nefrytowy różaniec. Prowadząc śledztwo udaje się do chińskiej dzielnicy, gdzie traci kontakt z rzeczywistością paląc po raz pierwszy w życiu opium. W tym czasie ktoś kradnie różaniec. Dzięki Masie (swemu japońskiemu pomocnikowi)  i policjantowi udaje mu się schwytać złodzieja. Jednak niespodziewanie pojawia się tajemnicza postać znająca wschodnie sztuki walki i pragnąca zdobyć nefrytowy różaniec. Kim okaże się zamaskowany złoczyńca?

Skarpeja Baskakowów
Fandorin wysyła swojego pomocnika Anisija do powiatu parichińskiego, gdzie wśród lokalnej ludności postrach budzi olbrzymi gad podobny do anakondy. Jego ofiarą pada stara, bezdzietna Baskakowa. Rodzinna legenda głosi, że po ostatniego z rodu Baskaków przyjdzie wąż. Dom dziedziczy przybrana córka, Warwara Iljiniczna. Należy wspomnieć, że teren, na którym leży posiadłość, jest gruntem, który chętnie wykupią dwaj milionerzy chcąc na nim pobudować domki letniskowe. Podczas obecności Anisija dochodzi do śmierci Warwary i pewnego starca. Czy pomocnikowi uda się samodzielnie rozwikłać zagadkę? Czy wąż istnieje naprawdę? Zaskakujące przeniesienie Psa Baskervillów w rosyjskie realia.

Jedna dziesiąta procenta
Na polowaniu z ręki młodego bogacza Kulebiakina ginie książę Borowski. Wszystko wygląda na wypadek, do czasu pojawienia się świadka, który widział, że Kulebiakin zabił z premedytacją. Fandorin bada również sprawę śmierci ojca Kulebiakina, po którym syn odziedziczył pokaźny majątek. Erast ma nadzieję, że rzuci to nieco światła na zabójstwo księcia.

Herbatka w Bristolu
Fandorin zmuszony jest opuścić ojczyznę i udaje się do Anglii. Szukając mieszkania trafia pod dach starszej panny Palmer (czyżby anagram Marple?). W sąsiedztwie mieszka schorowany lord Berkeley, poruszający się na wózku, zawsze w towarzystwie opiekuna. Ma on niewdzięczną, zachłanną rodzinę. Pewnego dnia staruszek i rodzinne klejnoty znikają. Panna Palmer i Erast Pietrowicz postanawiają go odszukać. Jak się okaże nie jest to zwykłe zniknięcie chorego na umyśle lorda Berkeleya.

Dolina marzeń
Tym razem Erast Fandorin przebywa w Ameryce. Jego sława dociera aż na Dziki Zachód, dokąd udaje się w celu rozwiązania kolejnej tajemnicy. Pomocy Erasta potrzebuje jego rodak, pułkownik Star, opiekun doliny Dream Valley (przypomna się Sleepy Hollow Irvinga), w której osiedlili się rosyjscy emigranci tworząc komunę Promień Światła. W tej małej społeczności mężczyźni pracują, a kobiety zajmują się domami. Nie istnieją wśród nich związki małżeńskie, każda kobieta może utrzymywać intymne kontakty z każdym mężczyzną, a ich dzieci wychowują się razem i mają wielu ojców oraz wiele matek. Ich spokój zakłóca gang Czarnych Chust. Natomiast grupę celestianów czyli odłam mormonów, którzy nie odrzucili wielożeństwa i zamieszkali na terenie Dream Valley, najeżdża Jeździec bez Głowy. Zadaniem Fandorina jest odkrycie tożsamości Czarnych Chust oraz tajemniczego Jeźdźca.

Przed końcem świata
Erast ponownie znajduje się w Rosji. Nie mogąc przebywać w niej oficjalnie, używa fałszywego nazwiska Kuzniecow. Udaje się na daleką północ i pomaga statystykowi Alojzemu Kochanowskiemu w przeprowadzeniu spisu powszechnego. Podczas podróży towarzyszy im Masa, pomocnik Alojzego Kryżow, uratowany z opresji ojciec Wikientij i diakon Warnawa, psycholog Szeszulin, uriadnik Odincow, a w późniejszym okresie także bajarka Kiriłła i jej przewodniczka, dziewczynka Połkaszka. Spis nie jest rzeczą łatwą bowiem mają oni do czynienia z raskolnikami czyli zabobonnymi staroobrzędowcami, którzy w przybyciu rachmistrzów upatrują końca świata. Sprawa komplikuje się gdy w każdej wiosce, do której zawitają podróżni giną ludzie. Chcąc uratować się przed zbliżającą się Apokalipsą mieszkańcy schodzą do tzw. mim czyli podziemnych jam, w których się zamykają i czekają na śmierć w wyniku uduszenia. Każda zmarła w ten sposób rodzina pozostawia list o takiej samej treści. Fandorin podejrzewa, że ktoś namawia ludzi do samobójstwa.

Uwięziona w wieży, czyli krótka, lecz piękna droga trzech mądrych
To opowiadanie jest wielką przyjemną niespodzianką. Boris Akunin przedstawia w niej nie tylko dalsze losy Erasta Fandorina ale wplata w nie także Sherlocka Holmesa i Arsene'a Lupina. Opowieść ta składa się z zapisków prowadzonych przez doktora Watsona i Japończyka Masę. Właściciel francuskiego zamku, pan des Essarts dostaje list od znanego złoczyńcy Lupina, w którym ten informuje, iż w zamku znajduje się bomba. Jeśli des Essarts nie odda Lupinowi swoich wszystkich oszczędności, o północy budowla wyleci w powietrze. Sytuacja jest niezwykle delikatna bowiem w wieży o ciasnym wejściu leży ze złamanym kręgosłupem Eugenie, córka właściciela posiadłości. Opiekujący się nią doktor Lebrun nie zezwala na przeniesienie dziewczyny bowiem wtedy mogłoby dojść do paraliżu i Eugeniea byłaby pozbawiona władzy w kończynach do końca swoich dni. Mając niewiele czasu, troskliwy ojciec sprowadza Erasta Fandorina oraz Sherlocka Holmesa aby mieć większe szanse na wykrycie groźnego ładunku. Każdy z nich działając na własną rękę próbuje odnaleźć bombę oraz wpaść na ślad Lupina. Akunin oczarowuje przenikającą się dedukcją i rywalizacją tych dwóch sławnych detektywów. Trudno się zdecydować czy kibicować aroganckiemu Holmesowi czy dostojnemu Fandorinowi.
                                                 


poniedziałek, 16 września 2013

"Gambit turecki" Boris Akunin

 [...] gdyby wziąć oddanie Pieti, dodać sławę Sobolewa, nonszalancję Zurowa, 
talenty Charles'a i spojrzenie spod przymkniętych oczu Fandorina ... 
Chociaż nie, Erast Pietrowicz tu nie pasował, bo nawet mocno naciągając, 
nie dało się go zaliczyć do wielbicieli.

Pod koniec pierwszej części przygód Erast Fandorin ponosi ciężką duchową stratę i teraz próbuje leczyć zranione serce biorąc udział w wojnie rosyjsko - tureckiej. Spotykamy go na ziemi bułgarskiej, gdzie ratuje z opresji nowoczesną jak na XIX wiek damę - Warwarę Suworow, która odbywa daleką podróż, aby w sztabie wodza naczelnego odnaleźć swojego narzeczonego - szyfranta. Na wojnie kobiet, szczególnie pięknych, jest niewiele, nic więc dziwnego, że Warwara staje się ulubienicą rosyjskich żołnierzy i dziennikarzy wojennych. Nie dane jest jej nacieszyć się ukochanym Pietią, bowiem dość szybko zostaje on aresztowany za popełnione błędy. Rosjanie podejrzewają, że w ich szeregach kryje się zdrajca, bowiem ponoszą klęskę raz za razem. Do odnalezienia zdrajcy zostaje przydzielony Erast Fandorin, a jego pomocnicą zostaje Warwara, z czego żadne z nich nie jest zadowolone, gdyż nie zapałali do siebie zbytnią sympatią. 
Czytelnikowi, tak samo jak Warwarze, wydaje się, że Fandorin tylko siedzi i nic nie robi, gdy tym czasem jego umysł dokonuje analizy wszelkich śladów i nieoczywistych poszlak. Erast dojrzał, można powiedzieć, że zbyt szybko , wręcz postarzał się zarówno fizycznie jak i duchowo, mimo przeżytych zaledwie dwudziestu jeden wiosen. Nad detektywem przez całą powieść ciąży "duch" zabitej ukochanej, co powoduje, że Erast jawi się jako bohater wyciszony, spokojny, małomówny i niedostępny. 
Gdy z pola widzenia znika Pietia, o względy Warieńki zaczynają zabiegać korespondenci wojenni d'Evrait i McLaughlin, hrabia Zurow oraz generał Sobolew. Młoda kobieta czuje się wyjątkowo dobrze w towarzystwie mężczyzn, ich komplementy ją cieszą i zachęcają do dalszych delikatnych flirtów. Czy uda jej się dochować wierności narzeczonemu? Czy nieudana próba samobójcza Pieti i jego późniejsze zdystansowane zachowanie względem Warwary spowodują ochłodzenie jej uczuć? Czy ulegnie ona urokowi wojskowych i pozwoli porzucić jednemu z nich dla niej swą żonę? Fandorin, rzecz jasna, rozwikła zagadkę, ale faworyzowany przeze mnie wielbiciel Warieńki poniesie sromotną klęskę.



niedziela, 8 września 2013

"Azazel" Boris Akunin

Ciemno i szaro jest w ubogiej izdebce, która jedynym oknem wychodzi na gołe, brukowane, najmniejszej choćby trawki pozbawione podwórze. Za oknem słota, za oknem wiatr i deszcz, ale po czarnoszarym, zasnutym poszarpanymi chmurami niebie wędruje księżyc. Żółty płomień wpada przez szparę w zasłonach, rozcina komórkę na pół, aż do samego łóżka, gdzie miota się zlany zimnym potem, dręczony koszmarami Fandorin. Jest ubrany, obuty i uzbrojony, tylko rewolwer leży jak przedtem pod poduszką.

Swoją znajomość z Erastem Fandorinem rozpoczęłam nietypowo, bo od piątej części przygód tego rosyjskiego detektywa, którą jakiś czas temu opisywałam. Podczas ostatnich odwiedzin w bibliotece zaopatrzyłam się w pierwszą książkę z cyklu "Przygody Erasta Fandorina". Jak łatwo się domyślić poznajemy tu młodego Erasta, który jeszcze nie jest urzędnikiem do specjalnych poruczeń przy moskiewskim generale-gubernatorze i pracuje jako moskiewski policjant. Intryguje go samobójstwo bogatego studenta, bowiem nieboszczyk zostawił testament, w którym cały majątek zapisał lady Astair prowadzącej szkołę dla sierot. Fandorin podejrzewa, że za tym samobójstwem kryje się większa afera i podejmuje kroki w celu rozwikłania zagadki. Erast nawet nie przypuszcza, że stoi przed rozwiązaniem bardzo zawikłanej tajemnicy niosącej ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. 
Akunin częstuje czytelnika szeregiem intryg, detektywistyczną dedukcją, a także prawie happy endem, który jednak szczęśliwym zakończeniem nie będzie.
Fandorin, jakim go tu poznajemy znacząco różni się od detektywa z V części i nie ukrywam, że z pewnością wielką przyjemnością będzie dla mnie obserwacja jak w kolejnych częściach młody Rosjanin mężnieje, zdobywa doświadczenie i ewoluuje z porywczego policjanta w dostojnego, profesjonalnego, trochę cynicznego i obdarzonego specyficznym poczuciem humoru urzędnika do specjalnych poruczeń przy moskiewskim generale-gubernatorze.



sobota, 10 sierpnia 2013

"Walet Pikowy" Boris Akunin


" - Nie Tulipanow, nie nadaje się pan na m-muzułmanina - orzekł [...] Powinienem był zrobić z pana   Hindusa. Jakiegoś na przykład Czandraguptę. 
- A mógłbym mieć tylko moustache, bez brody? - zapytał Anisij [...]
- Nie wypada [...] Trudna rada, będę musiał zrobić z pana eunucha."


Na kartach Waleta Pikowego przedstawione są historie oszusta doskonale znającego sztukę gry aktorskiej i tajemnice dobrej charakteryzacji. Korzystając ze zdobytego doświadczenia, wczuwając się w swoją rolę niczym aktor na scenie teatru, Walet Pikowy sprzedaje dom generała-gubernatora Moskwy, o czym ten dowiaduje się dopiero po fakcie. 
Erasta Pietrowicza Fandorina, będącego urzędnikiem do specjalnych poruczeń przy moskiewskim generale-gubernatorze można by określić po prostu jako rosyjskiego detektywa z XIX wieku, ale tak krótki tytuł odebrałby mu cały urok. Fandorin próbuje rozwikłać zagadkę Waleta Pikowego. Okaże się, że zamieszanie z domem gubernatora, to nie jedyny przekręt sprytnego przestępcy. 
Erast, tak jak Sherlock Holmes, upodobał sobie rozwiązywanie zagadek stosując tajemnicze intrygi i oryginalne przebrania. Jednocześnie jest w tym wszystkim tak dostojny jak Hercules Poirot z detektywistycznych opowiadań Agathy Christie. Jednak jego rosyjski styl bycia i specyficzne poczucie humoru sprawiają, że jest postacią niezwykle oryginalną. 
Boris Akunin idealnie wyważył proporcje między sensacją a humorem, dzięki czemu książka ta wciągała mnie w kryminalne zagadki oraz powodowała głośne wybuchy śmiechu, którym z zaciekawieniem przyglądał się mój mąż.