expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 17 marca 2014

Ernest Hemingway

Pisząc artykuł do magazynu DUZARODZINA.PL, wpadłam na pomysł aby umieszczać na blogu ciekawostki oraz anegdoty z życia pisarzy i pisarek. Ponieważ zaintrygowała mnie historia z wczesnych lat dziecięcych Hemingwaya, postanowiłam zacząć od niego.

Ernest Hemingway był drugim dzieckiem i zarazem pierwszym synem państwa Hemingway. Matka widziała w nim jednak dziewczynkę i przez pierwsze lata jego życia ubierała go w dziewczęce ubranka. Prawdopodobnie odbiło się to na jego późniejszym życiu, w którym zachowywał się jak typowy macho - brał udział w wojnach, polował, wędkował, pływał, jeździł konno, wyruszał na safari, brał udział w gonitwach byków, uwielbiał corridę, miał także cztery żony (niezliczone kochanki) ale tylko troje dzieci - dla porównania Charles Dickens miał ich dziesięcioro. 
Według wielu nad rodziną Ernesta Hemingwaya wisi śmiertelna klątwa. On sam, jego ojciec, siostra, brat i wnuczka odeszli z tego świata śmiercią samobójczą. Według najnowszych badań może to być rezultatem genetycznej choroby dręczącej rodzinę. 
Jego najmłodszy syn Gregory był transseksualistą i zakończył życie jako Gloria. 






niedziela, 16 marca 2014

"Zagadka Dickensa" Matthew Pearl

"Oczywiście nie dało się zastanawiać nad zniknięciem Drooda, nie myśląc zarazem o śmierci Dickensa. Te dwie sprawy na zawsze pozostały ze sobą związane. Czy poznanie okoliczności pierwszej złagodziłoby smutną rzeczywistość drugiej? 

"Zagadka Dickensa" jest ostatnią częścią trylogii Matthew Pearla. Pierwsze dwa tomy "Klub Dantego" oraz "Cień Poego" pochłonęły mnie bez reszty, mimo że każda utrzymana jest w innym klimacie. Pierwsza z nich to trzymająca w napięciu pogoń za zbrodniarzem, który okrucieństwo popełnianych morderstw wzoruje na karach wymierzanych grzesznikom w kolejnych kręgach piekła "Boskiej Komedii" Dantego. Natomiast w "Cieniu Poego" główny bohater pragnie rozwikłać zagadkę nagłej śmierci tytułowego mistrza horroru. Wybiera się na poszukiwania legendarnego detektywa Dupina, który miał być inspiracją do powstania postaci detektywa z opowieści Poego. 
Z kolei "Zagadka Dickensa" łączy przygodę, zbrodnię oraz detektywistyczne śledztwo. Autor nawiązuje tu do znanego z pierwszego tomu bostońskiego wydawnictwa Fields, Osgood & Co, które od wielu lat wydaje kolejne dzieła Charlesa Dickensa. Czekają tam na kolejne rozdziały "Tajemnicy Edwina Drooda", które mają napłynąć z Anglii, jednak kancelista Daniel Sand, mający dostarczyć tekst do biura ginie pod kołami powozu, a rękopis przepada. Osgood nie jest przekonany co do okoliczności śmierci młodego pomocnika. Sytuacja zaczyna się komplikować gdy świat opływa wiadomość, że Charles Dickens zmarł. Zaniepokojony wydawca Fields wysyła do Anglii Osgooda i pannę Sand, pracownicę biura oraz siostrę Daniela. Mają tam odnaleźć wszelkie informacje o zakończeniu "Tajemnicy Edwina Drooda". Rozpoczynają własne śledztwo, które prowadzi ich w mroczne angielskie zaułki. Podczas aukcji przedmiotów z domu Dickensa ktoś wyraźnie nastaje na życie Osgooda ponieważ ten zauważa brak jednej z licytowanych figurek. A gdy prowadzony przez mężczyznę, któremu wydaje się, że jest jedną z postaci z  dickensowskiej powieści, trafia do otoczonej złą sławą palarni opium, zda sobie sprawę, że nie będzie mu dane jej bezpiecznie opuścić. 
Poszukiwania panny Sand i jej towarzysza przeplatają się z wydarzeniami z przeszłości, kiedy to Dickens odwiedził Amerykę. Doświadcza tam wielu tajemniczych zdarzeń, które bagażowy Tom interpretuje jako czyhające na autora zagrożenie. Jednak przełożeni i sam pisarz bagatelizują obawy podrzędnego pracownika. Ten jednak nie daje za wygraną i postanawia złapać niebezpiecznego, jego zdaniem, człowieka. 

"Zagadka Dickensa" początkowo mnie nie wciągnęła, czułam się zawiedziona, wydawało się, że autor nie poświęcił jej tyle uwagi co poprzednim dwóm częściom. Dopiero w połowie moje odczucia uległy zmianie, akcja przyspieszyła, a zagadka ostatniej książki Dickensa zaczęła się komplikować. Kolejne ujawnione wątki powodowały lawinę pytań i domysłów, co sprawiło, że kończyłam ją z zapartym tchem. Szkoda, że początek był zniechęcający, ale i tak polecam również i tę część trylogii. 



środa, 12 marca 2014

"Spójrz do swojego wnętrza" Mario Gomoon

"Proszę pani, są jakieś książki o zdrowiu?" - takie słowa skierowała dziś Ola do pani bibliotekarki. Otrzymała trzy lektury, z których po chwili zastanowienia, wybrała książkę "Spójrz do swojego wnętrza" z serii "Zbadaj i poznaj". Nie do końca jest ona poświęcona zdrowiu bowiem mówi o naszym ciele. Książeczkę w Polsce wydano w 1992 roku, więc nie jest to żadna nowość wydawnicza. Za pomocą prostych i konkretnych zdań, bez owijania w bawełnę, przedstawione są ludzkie organizmy. W sposób przystępny dla małego czytelnika omówione są cechy wspólne wszystkich ludzi - każdy ma skórę, głowę, ręce, nogi itp. Dzieci poznają układ trawienny - jedzenie i picie przez przełyk trafia do żołądka, a następnie do jelit, skąd jest wydalane. Następnie przechodzimy do układu krwionośnego, do funkcji serca i krwi. Dziecko dowiaduje się również o istnieniu żył, tętnic i nerek. A co się dzieje kiedy oddychamy? Odpowiedź na to pytanie poznajemy w kolejnym rozdziale, podczas czytania którego mamy okazję aby wspólnie poćwiczyć wdechy i wydechy. Warto też poczytać co powoduje, że nasze ciało się porusza (kości i mięśnie) oraz czym różnią się chłopcy od dziewczynek i dlaczego jedni sikają na siedząco a inni na stojąco - co pewnie nurtuje niejednego przedszkolaka. Na koniec przeczytamy o zmysłach, dzięki którym możemy poznawać otaczający nas świat.
Jeśli nie mamy nic przeciwko temu, żeby nasze pociechy poznawały tajemnice ciała, wybierzmy tę książeczkę. Urzekła mnie jej prostota i bezpruderyjność, a zawarte w niej informacje są dostosowane dla dzieci w wieku 4-5 lat. Plusem są tekturowe wycięcia, które pozwalają dzieciom dotknąć żołądek czy wątrobę. 







poniedziałek, 10 marca 2014

Wiosenny konkurs



Wiosna zbliża się wielkimi krokami, więc nadszedł czas na kolejny konkurs. Tym razem do wygrania jest książka Carlosa Ruiza Zafona "Gra Anioła".

"Światowy bestseller!

W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może, coś więcej.

Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor "Cienia wiatru" ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarza Zapomnianych Książek, by obdarować niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści."



Zasady konkursu:
1. Konkurs trwa od 10.03.2014r. do 31.03.2014r.
2. 01.04.2014r. wylosuję osobę, która otrzyma "Grę Anioła". Nazwisko/pseudonim zwycięzcy umieszczę w 1 kwietnia na blogu.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy umieścić komentarz pod dowolnym postem na moim blogu. Uwaga! Im więcej komentarzy, tym większa szansa na wygraną - przykładowo jeśli ktoś zamieści 5 komentarzy, to jego nazwisko pojawi się na 5 losach, co oczywiście zwiększa szansę wygranej.
4. Niecenzuralne komentarze będą usuwane i nie biorą udziału w konkursie.
5. Miło mi będzie jeśli polubicie profil Wózkowe Czytają na FB, ale nie jest to warunek konieczny  https://www.facebook.com/WozkoweCzytaja

Zapraszam do zabawy!


sobota, 8 marca 2014

"Za sceną" Olivia Cunning

"Dwaj gitarzyści - Brian praworęczny, Trey leworęczny - oparli się o siebie plecami i zamknęli oczy, pozwalając się porwać muzyce. Myrna nigdy w życiu nie widziała nic bardziej seksownego. Może z wyjątkiem twarzy Briana, kiedy się z nią kochał, ale teraz, kiedy stał oparty plecami o Treya i pieścił gitarę, miał niemal taką samą minę."

Dzień Kobiet to święto, które nie wszystkie panie uznają. Ja do tej grupy nie należę. Dla mnie jest to kolejny dobry powód by dostać kwiatka, winko i miło spędzić wieczór. Także i my, kobiety możemy sobie same sprawić niespodziankę i do łóżka, oprócz ukochanego mężczyzny, zabrać coś jeszcze - książkę lub, jak to było w moim przypadku, e-book "Za sceną" Olivii Cunning. Od razu zaznaczę, że jest to literatura erotyczna. O ile "Pięćdziesiąt twarzy Greya" ze względu na swój styl językowy, a właściwie jego brak, na długo zniechęciło mnie do tego typu lektur, tak "Za sceną" daje nadzieję, że jednak nie jest tak źle i jakieś perełki zawsze się znajdą. I chociaż górnolotnego stylu i uwikłanej fabuły tu nie znajdziemy, to jest o wiele lepiej niż w przypadku Greya.

Myrna, ponad trzydziestoletnia doktor seksuologii, przebywa na konferencji w jednym z amerykańskich hoteli. Znudzona zalotami kolegów po fachu, bez większego wahania wstępuje do hotelowego baru, w którym w najlepsze trwa alkoholowa libacja uwielbianej przez nią heavymetalowej kapeli Sinners. Mężczyźni z tatuażami, kolczykami w różnych miejscach, kolczastą biżuterią - czysty "zwierzęcy magnetyzm". Myrna w swoim eleganckim, choć też ukrywającym seksowne podwiązki  kostiumie nawiązuje znajomość z chłopakami. Atrakcyjna i tak różna od większości fanek, wzbudza zainteresowanie muzyków. Gitarzysta Brian szczególnie pociąga panią doktor, i mimo że jego stan wskazuje na spożycie znacznej ilości alkoholu, Myr zaprasza go do swojego hotelowego pokoju. Muzyk liczy na szybki numerek lecz kobieta wręcza mu witaminy, napój energetyczny i banana, po czym Brian zasypia. Gdy już dochodzi do siebie, obydwoje wpadają w objęcia gorącego pożądania. Od tej pory spędzają ze sobą każdą wolną chwilę uprawiając namiętny, intensywny seks. Myr staje się również muzą Briana, który podczas zbliżeń komponuje riffy gitarowe.
Myrna poznaje życie kapeli zza kulis, uczestniczy w koncertach, na których widzi wiele chętnych do zajęcia jej miejsca fanek. Postanawia zdobyć fundusze pozwalające przeprowadzić jej badania nad zachowaniem groupies, które są gotowe w każdej chwili wskoczyć do łóżka gwiazd rocka. Gdy jej się udaje, wyrusza z Sinnersami w trzymiesięczną trasę.
Myrną wstrząsają mieszane uczucia. Po tym jak rozwiodła się z mężem, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, postanowiła nigdy emocjonalnie nie angażować się w związki i czerpać z nich tylko seksualną przyjemność. Jednak Brian stara się w niej wzniecić nie tylko pożądanie i budzi w Myrnie uczucia, które ta próbuje zagłuszać. Jak można się domyślić - bezskutecznie. 
Książka kipi erotyzmem, autorka dba aby seks był urozmaicony, niekoniecznie romantyczny, raczej zwierzęcy, tak jak opisywany zespół. Byłam mile zaskoczona podczas lektury i nabrałam ochoty na kolejne części, w których Olivia Cunning przedstawi losy pozostałych członków kapeli.

Autorka zadedykowała tę książkę Darrellowi "Dimebagowi" Abbottowi, gitarzyście kapeli Pantera, który zginął tragicznie podczas jednego z koncertów. 



Pantera "Cemetery Gates"
                                            

czwartek, 6 marca 2014

"Filomena. Najpiękniejszy rysunek" Quitterie Simon, Laurent Richard

"Filomena. Najpiękniejszy rysunek" opowiada o tym, że w pogoni za marzeniami czasami zapominamy o tym co już mamy, a co kiedyś też pragnęliśmy mieć. Dzięki życiowym dyskusjom między dziewczynką a jej rodziną, dzieciom łatwo jest wczuć się w sytuację bohaterki. Niebanalne ilustracje również zachęcają do czytania. 

Kto mógł wyrzucić rysunek Pepita do śmieci? - myśli oburzona Filomena gdy znajduje swoje dzieło w koszu. Razem z króliczką Piruetką postanawia odnaleźć osobę, która dopuściła się tak okrutnego czynu. W końcu to wspaniały portret jej ukochanego konia, którego kiedyś będzie mieć. Dochodzenie pokazuje, że winowajcą jest mama. Nie pomagają tłumaczenia, że obrazek był poplamiony i trzeba go było wyrzucić, aby zrobić na lodówce miejsce na nowe prace dzieci - Filomena obraża się na mamę. Dziewczynka rysuje kolejne portrety wymarzonego Pepita, nie może doczekać się kiedy go dostanie. Myśląc o czymś czego nie ma, zapomniała o kimś kto jest cały czas obok niej i też potrzebuje odrobiny uwagi. Piruetka zaczepia Filomenę jakby chciała powiedzieć "- Hej, ja istnieję naprawdę! Nie chciałabyś mnie narysować...?"






poniedziałek, 3 marca 2014

"Potomkowie pierwszej czarownicy" Zuzanna Gajewska

"Według legendy, pierwszą czarownicą została dziewczyna, która przechytrzyła Welesa, boga magii. Podczas przechadzki leśnej spotkał ją deszcz. Żeby uchronić sukienkę przed zamoknięciem, zdjęła ją z siebie i schowała do koszyka, a sama naga stała pod drzewem i czekała, aż deszcz przejdzie. Kiedy się wypogodziło, założyła suche ubranie i poszła dalej. I wtedy spotkała Welesa, który zapytał ją, jak uniknęła przemoczenia."

Zuzanna Gajewska napisała książkę "Potomkowie pierwszej czarownicy", a potem wypuściła w świat jej cztery egzemplarze rozpoczynając akcję "Moja książka w Waszych rękach". Ponieważ z czarownicami, wiedźmami, wampirami itp. zawsze było mi po drodze, postanowiłam, że przyłączę się do akcji. 

Rozdział pierwszy zabiera nas do grodu Mieszka z końca X wieku, kiedy to jego córka przygotowuje się do opuszczenia rodzinnego domu. Adelajda nie zgadza się z wolą ojca, który sam chce decydować o jej zamążpójściu. Młoda kobieta jest zakochana w myśliwym Zamirze i tylko z nim chce spędzić resztę swojego życia. Wraz z zaufanymi służkami udaje się do lasu, gdzie spotyka Nawoję - pierwszą czarownicę. 
Tysiąc lat mija i wraz z rozpoczęciem roku akademickiego w uczelnianej windzie zacinają się cztery dziewczyny - Magda, Kornelia, Matylda i Basia. Początkowo wydaje się, że ich spotkanie to zwykły zbieg okoliczności. Jednak z biegiem czasu okazuje się, że coś takiego jak przypadkowe zdarzenia nie istnieje. 
Tymczasem przyjaźń między studentkami rozwija się, co nie wszystkim się podoba. Koleżance Kornelii - Justynie jest wyraźnie nie w smak, że Nelka obraca się w nowym towarzystwie. Ostrzega ją, że w mieście znaleziono zamordowaną dziewczynę, za śmiercią której może stać sekta. Justyna boi się, że świeża znajomość może okazać się dla jej przyjaciółki bardzo niefortunna. Kornelia nawet nie przypuszcza, że zagrożenie nadejdzie z zupełnie innej strony. 
Basia i Matylda są jak dwa bieguny. Barbara jest spokojna i zrównoważona, natomiast Matylda to porywcza dziewczyna z niewyparzonym językiem. Obie przeżywają ten sam dramat ale każda z nich robi to na swój własny sposób. 
Magda, córka policjantki badającej sprawę tajemniczego morderstwa, miewa prorocze sny. Nic więc dziwnego, że wpada w popłoch widząc dziewczynę, o śmierci której śniła. Lecz sen ten jest jedynie czubkiem góry lodowej - pojawiają się kolejne, przenoszące Magdę w niebezpieczne krainy, w których spotyka resztę dziewcząt.
Aby wyjaśnić zagadkową zbrodnię i nie dopuścić do kolejnej, światło dzienne musi ujrzeć legenda o pierwszej czarownicy oraz powiązana z nią klątwa, a także losy pewnej rodziny... 
Intrygi i tajemnice dobrze komponują się z lekkim i przystępnym stylem autorki, co sprawia, że książkę tę czyta się szybko i z wielkim zainteresowaniem. Akcja rozgrywa się w Olsztynie, który dane mi było poznać. Dzięki temu mogłam budować świat wyobraźni na podstawie widzianych wcześniej miejsc, co napawało mnie pewnym sentymentem. Podjęty słowiański wątek wprowadza powiew świeżości względem popularnej kultury zdominowanej przez mitologię Zachodu i chętnie zagłębiłabym się w temacie. Żywię zatem nadzieję, że autorka sięgnie jeszcze raz do naszej historii i kontynuując losy czterech przyjaciółek przemyci kolejną mniej lub bardziej prawdziwą legendę.