expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 27 marca 2014

Wydawnictwo Replika - zapowiedzi

2 kwietnia 2014 roku na rynku ukażą się następujące pozycje Wydawnictwa Replika:


"Weronika w wieku dziewiętnastu lat przeżyła koszmar – jej matka została brutalnie zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a policja umorzyła sprawę.
Dziesięć lat później historia się powtarza – Olga, najlepsza przyjaciółka Weroniki, która kiedyś pomogła dziewczynie pozbierać się po tragedii, również ginie w podobnych okolicznościach. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policjant z wydziału zabójstw, Szymon Pawelec. Weronika, zaniepokojona brakiem postępów, postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Podejrzewa, że za morderstwem stoi jeden z byłych współpracowników Olgi, Piotr, który rzekomo miał romans ze zmarłą dziewczyną. Nika zatrudnia się w szkole, w której przed śmiercią Olga piastowała stanowisko pedagoga. Aby rozwiązać tajemnicę, dziewczyna będzie musiała podjąć współpracę z Szymonem.
Jakie zmiany w życiu bohaterki przyniesie znajomość z komisarzem Pawelcem? Czy trop, którym podąża Weronika, okaże się prawidłowy? I komu uda się odnaleźć, należącą do ofiary, zaginioną zawieszkę ze skarabeuszem?"




"Jim Rook jest nauczycielem języka angielskiego w szkole specjalnej. Wiele lat temu omal nie umarł na skutek powikłań po poważnym zapaleniu płuc. Od tego czasu posiada wyjątkowe umiejętności postrzegania zjawisk nadprzyrodzonych, a także komunikowania się z duchami.
W niniejszej książce Rook zmierzy się z potężnym czarownikiem voodoo – Umberem Jonesem, wujkiem jednego ze swych uczniów. Jones ma moc opuszczania swojego ciała i dokonywania diabelskich mordów pod postacią ducha. Powstrzymanie go będzie trudne, gdyż tylko Rook jest w stanie go zobaczyć.
Wraz z kilkoma uczniami z klasy specjalnej Jim przeżyje swoją pierwszą przygodę i rozpocznie kolejny po Manitou znamienny dla twórczości Grahama Mastertona cykl powieściowy, którego kolejne tomy wciąż powstają i cieszą się niemałą popularnością wśród czytelników!"




"Aurora Teagarden – dla przyjaciół: Roe – sympatyczna, choć niezbyt wysoka okularnica, tym razem na tropie mrocznej zagadki sprzed sześciu lat.

Wydaje się, że odkąd w jej życie wkroczył bogaty biznesmen Martin Bartell, Roe wreszcie czuje się spełniona. Pomimo różnicy wieku i doświadczenia, Martin doskonale wie, czego pragnie jego narzeczona, i w ramach prezentu ślubnego ofiarowuje jej dom Juliusów. Historia budynku od lat fascynuje Aurorę – rodzina, która poprzednio w nim mieszkała, sześć lat temu zniknęła bez śladu...

Pomiędzy kolejnymi przymiarkami do ślubu Roe radośnie zabiera się do remontu nowego domu. Szybko okazuje się, że jej szczęście może zakłócić nie tylko ciążąca na domu tajemnica, ale i niejasna przeszłość Martina. Czy bystra detektyw amator na pewno wie, kim jest człowiek, za którego wychodzi? I co takiego odkryje w domu Juliusów?"

"Wciągający kryminał retro z wątkiem romansowym w tle!"



środa, 26 marca 2014

"Pałac" Chelsea Quinn Yarbro

" - Wy się od tego odwróciliście. Czytacie herezje spisane przez Platona i Arystotelesa i myślicie, że są tyle samo warte co nauki Chrystusa. Dajecie się zwieść, bowiem Platon i Arystoteles dawno już smażą się w piekle!"

"Pałac" jest drugą częścią cyklu o hrabim Saint-Germain. Pierwszy tom, "Hotel Transylvania", wywarł na mnie niezwykle pozytywne wrażenie, więc bez wahania sięgnęłam po kolejny. W pierwszej części akcja rozgrywa się w połowie XVIII wieku, zatem "Pałac" nie jest kontynuacją "Hotelu ..." bowiem autorka przenosi wampira w wiek XV. Saint-Germain, zwany teraz San Germano, zleca budowę swej rezydencji na ziemi florenckiej. Tajemniczy cudzoziemiec, parający się alchemią, gustujący w czarnych odzieniach i nigdy nie spożywający posiłków w obecności innych ludzi, w wielu budzi lęk, trwogę i niechęć, jednak do jego przyjaciół można zaliczyć Lorenzo il Magnifico (Wawrzyńca Wspaniałego z rodu Medyceuszów) - niekoronowanego władcę Florencji i mecenasa sztuki.
Yarbro na kartach powieści maluje piękny obraz Florencji, która jawi się jako europejska stolica renesansu. Umiłowanie piękna i bogactwa można znaleźć na każdym kroku. Lecz jest ktoś, kto renesansowy przepych traktuje jako zbrodnię przeciwko Bogu. Przeor Savonarola grzmi z ambony i wzywa mieszkańców do porzucenia majątków, przywdziania skromnych szat i opowiedzenia się przeciwko Medyceuszom. Dopóki Lorenzo żyje, odrodzeniowa atmosfera nie opuszcza miasta. Jednak po jego śmierci, z miesiąca na miesiąc, Florencja staje się szara, pozbawiona dawnego blasku i świetności. Savonarola triumfuje i wprowadza terror wśród ludności - jego przeciwnicy, szczególnie oświeceni mieszkańcy, m. in. zgłębiająca tajniki alchemicznej wiedzy uczennica San Germana, zostają aresztowani pod zarzutem herezji. Sam hrabia zmuszony jest uciekać z Florencji z powodu byłej kochanki, która oskarża go o liczne gwałty w iście szatańskim wydaniu.
Czy ktoś powstrzyma szalonego przeora nim zapłoną stosy, na których mają zginąć niewinni ludzie?

"Pałac" nieco mnie rozczarował. Spodziewałam się towarzyszącego mi podczas czytania pierwszej części, ciągłego napięcia, intrygujących wątków, wielkich namiętności. W tym tomie autorka zdaje się przez ponad połowę książki budować fundamenty opowieści, by dopiero potem dać ujście porywającym wydarzeniom. Przedłużający się wstęp jest dość męczący. Oczekiwałam, że książka mnie porwie, a bez żalu zamykałam ją, kiedy musiałam przerwać czytanie, co było nie do pomyślenia podczas lektury "Hotelu Transylvania"
Gdy dochodzi do  zagęszczenia akcji i podgrzania atmosfery już nie sposób się oderwać od "Pałacu". Lecz mimo brawurowego rozwinięcia wydarzeń i intrygującego tematu powieści jakim bez wątpienia jest konflikt pomiędzy ludźmi oświeconymi a opętanym pychą i nienawiścią klechą, pozostaje niemiły posmak zbyt nużącego początku. 


wtorek, 25 marca 2014

Wydawnictwo Replika

Polecam wszystkim Wydawnictwo Replika, z którym właśnie rozpoczynam współpracę. Replika w swojej ofercie posiada książki z gatunku fantastyki i grozy, literaturę faktu, współczesną, erotyczną, kobiecą, dla dzieci i młodzieży, kryminały, thrillery, książki historyczne, biograficzne, dzienniki, poradniki oraz pozycje psychologiczne i humorystyczne. 
Na blogu w najbliższych tygodniach pojawią się omówienia następujących pozycji - bestsellera "Dziewczyny z Dunbury. Orange Is the New Black" Piper Kerman, "Pamiętnika starego pierdoły" klasyka Rolanda Topora, horroru "Czas zamykania" Jacka Ketchuma oraz kobiecych "Uśpionych marzeń" Natalii A. Bieniek.
Mam nadzieję, że moi czytelnicy dadzą znać w komentarzu pod postem lub na fanpage'u Wózkowe Czytają, o której z książek chcieli by przeczytać jako pierwszej. 









poniedziałek, 24 marca 2014

"Dranie w tranie, czyli wiersze trudne niesłychanie" Agnieszka Frączek

Jest to już kolejna książka Agnieszki Frączek, którą gorąco polecam. Pierwsza z nich, "Trzeszczyki czyli trzeszczące wierszyki", pomaga dzieciom w opanowaniu wymowy trudniejszych głosek np. "sz", "cz", "ż", "r". Natomiast "Dranie w tranie ..." koncentrują się na głoskach dźwięcznych i bezdźwięcznych. Wiem na przykładzie własnej córki, że dzieci mają problem z udźwięcznianiem i mówią np. zamiast "babcia" - "papcia", zamiast "wata" - "fata" albo "dym" - "tym". Oli, dzięki pomocy logopedycznej, udało się wyjść na prostą, a czytając "Dranie w tranie ..." utrwalamy poprawną wymowę, racząc się przy okazji zabawnymi rymowankami. Mnóstwo głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych występujących w bliskim sąsiedztwie powoduje, że dziecko osłuchuje się z nimi, a częste ćwiczenia pomogą w opanowaniu właściwej wymowy. Dodatkowo wierszyki urozmaicone są kolorowymi, przyjaznymi, oddziaływającymi na wyobraźnię obrazkami, które idealnie komponują się z językowymi łamańcami. Oto kilka z nich:

"Drapie się po trapie drab,
aż pod drabem drży ten trap.
Drab się drapie, drobi kroki
i na trapie tropi smoki."


"Fafik dostał dziś od Felka
trzy i pół wafelka.
Teraz piesek wcina wafle,
aż furkoczą fafle."


"Gosia trawnik Kasi kosi,
Kasia radio gasi Gosi.
Bo gdy Gosia kosi kłosy,
to zagłusza z radia głosy."





niedziela, 23 marca 2014

Howard Phillips Lovecraft

Być może Howard Philips Lovecraft popularny jest głównie w kręgach miłośników horroru i fantasy, mimo to nieznajomość jego nazwiska przez osiedlową bibliotekarkę wprawiła mnie w zdumienie. Dziś pragnę przybliżyć jego sylwetkę czytelnikom tego bloga. 

Lovecraft miał arystokratyczne korzenie i zawsze czuł się arystokratą. W wieku trzech lub czterech lat jego ojca dotknęła choroba psychiczna - mężczyzna "krzyczał, szarpał się, twierdził, że Murzyni gwałcą jego żonę". Został zatem zamknięty w szpitalu psychiatrycznym, gdzie po kilku latach zmarł. Prawdopodobnie zabiła go kiła, jednak są to późniejsze przypuszczenia. 
Młody chłopak wraz z matką trafił pod opiekę dziadka. To jemu mistrz horroru zawdzięcza wprowadzenie w świat grozy - dziadek opowiadał wnukowi własne niesamowite historie. Lovecraft darzył go wielką sympatią i głęboko przeżył jego śmierć. 
Howard należał do dzieci niezwykle inteligentnych - w wieku trzech lat czytał poezję, gdy miał siedem lat napisał regularnie rymowany poemat o Odyseuszu, rok później zaczytywał się już w dziełach Edgara Allana Poe, mając dziesięć lat pisał własne gazetki naukowe. Potrafił grać na instrumencie zwanym zobo. Był samoukiem, do szkoły prawie w ogóle nie uczęszczał gdyż był bardzo chorowity. Podejrzewał również, że cierpi na parasomnię - jego sen przerywany był przez lęki i koszmary. 
Lovecraft jest prekursorem tzw. mitologii Cthulhu, obecnej w wielu współczesnych komiksach, grach, utworach muzycznych, a ostatnio choćby w tegorocznym serialu "True Detective". Stworzył panteon pradawnych bogów i demonów, które zrodziły się w Kosmosie, aby później przenieść się na Ziemię i kontrolować ludzkie umysły. 
Był ateistą, rasistą i uważał, że język angielski jest ważniejszy od pozostałych. Przyjaźnił się ze znanym amerykańskim autorem horrorów i powieści fantasy - Robertem Ervinem Howardem, twórcą cyklu o Conanie Barbarzyńcy. Do dziś zachowała się ich bogata korespondecja.
Miał też ekscentryczne podejście do erotyki, o czym świadczy choćby poniższy cytat:

"Erotyzm należy do niższego rzędu instynktów i jest cechą zwierzęcą raczej niż szlachetnie ludzką. Dla człowieka – szczytu organicznej ewolucji na Ziemi – jakie zajęcia są bardziej odpowiednie niż te, które zajmują tylko jego wyższe i wyłącznie ludzkie zdolności?"

Ma dziś na całym świecie ogromną rzeszę wiernych fanów. Należy do nich słynny francuski pisarz Michel Houellebecq, który w poświęconej Lovecraftowi książce napisał:

"Horward Phillips Lovecraft jest wzorem dla każdego, kto chciałby się dowiedzieć, jak zmarnować życie i, ewentualnie, stworzyć jakieś dzieło. Przy czym, gdy chodzi o punkt drugi, rezultat nie jest gwarantowany."


Mój wpis o zbiorze opowiadań Lovecrafta: "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"

Metallica "The Call of Ktulu"




Cthulhu

instrument zobo

Informacje pochodzą m. in. z książki "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" oraz serwisu internetowego http://www.hplovecraft.pl/

piątek, 21 marca 2014

"Zniknięcie słonia" Haruki Murakami

"Możesz się wściekać, ile chcesz ale nic nie poradzisz na to, na co nic nie poradzisz."

"Zniknięcie słonia" jest kolejnym zbiorem opowiadań Murakamiego, po który sięgnęłam. Przedstawiona przez autora rzeczywistość mogłaby dotknąć każdego z nas, a pojawiające się w niej fantastyczne czy mało prawdopodobne elementy sprawiają, że są to opowiadania z pogranicza fikcji i realizmu. Można je odczytywać w różnoraki sposób, np. jako opowieści o alegorycznym sensie czy skrywające głębsze przesłanie; historie opowiedziane w zakamuflowany sposób; opowiadania będące surrealistycznym rezultatem podróżowania po bezkresach umysłu autora. 

Książka zawiera siedemnaście opowieści, z których kilka przybliżę. 

"Ponowny napad na piekarnię"

Młode małżeństwo zjada lekką kolację około godziny osiemnastej, przed dwudziestą drugą zasypia, a koło drugiej małżonkowie budzą się, odczuwając straszliwy głód. Nie mogą jednak zaspokoić swego pragnienia, gdyż w kuchni znajdują tylko piwo, cebulę, masło, vinaigrette oraz herbatniki. Ponieważ smażona cebula na maśle nie wydaje się być dobrym pomysłem, wybierają piwo i ciastka. Po przekąsce mąż opowiada żonie jak napadł kiedyś na piekarnię. Rabunek okazał się nie do końca udany, bowiem właściciel piekarni zawarł ze złodziejami pewien układ - mogą zabrać chleb gdy spełnią jego nietypowe żądanie. Spowodowało to, że nad mężczyzną wisi coś w rodzaju klątwy. Kobieta twierdzi, że jedynym sposobem aby pozbyć się złego uroku jest kolejny napad na piekarnię...

"O tym, jak w pewien pogodny kwietniowy poranek spotkałem stuprocentowo idealną dziewczynę"

Jest to smutna opowieść o przeciętnym człowieku niewierzącym własnym przeczuciom, który obawia się, że szczęście nie przychodzi zbyt łatwo. Mężczyzna mija na ulicy kobietę i uświadamia sobie, że to jest jego stuprocentowo idealna dziewczyna. Niestety, nie zatrzymuje jej i dopiero po czasie wie, co powinien wtedy powiedzieć. Przytacza historię, w której chłopak spotyka dziewczynę i obydwoje czują, że są sobie przeznaczeni. Lecz w ich serca wkrada się niepokój i zaczynają wątpić czy marzenia mogą tak łatwo się spełniać. Postanawiają, że każde z nich pójdzie inną drogą, a jeśli pisane im jest być ze sobą, to pewnego dnia się spotkają by połączyć się na zawsze. Okaże się, że nie należy odrzucać szczęścia, które puka do naszych drzwi - potem może być już za późno.

"Tańczący karzeł"

Mężczyzna, któremu przyśnił się tańczący karzeł, pragnie umówić się na randkę z atrakcyjną współpracownicą. Jednak ona nie jest zainteresowana zawieraniem nowych znajomości. Gdy po raz drugi we śnie nawiedza go mały człowiek i proponuje pomoc w zdobyciu dziewczyny, mężczyzna po krótkim wahaniu przystaje na jego warunki. Jednak stawia on warunek: "Jutro w ciebie wejdę. Pójdziemy do sali tanecznej, zaproszę ją do tańca i podbiję. Będzie twoja. Ale przez cały ten czas nie odezwiesz się ani słowem. Nie możesz się odezwać, aż będzie całkowicie twoja."
Gdy ma już dojść do pierwszego pocałunku pary, ciało kobiety zaczyna gnić i wypełzają z niej robaki. Czy nie jest ona prawdziwą istotą? Może to sztuczka cwanego karła?

"Zniknięcie słonia"

ZOO odsprzedaje swój teren deweloperowi lecz nikt nie chce przyjąć starego słonia. Po wielu dyskusjach opiekę nad zwierzęciem przejmuje miasto, które zapewnia mu odpowiednie miejsce do życia. Pewnego majowego dnia okazuje się, że słonia i jego opiekuna nie ma. Brak jest śladów wskazujących na ucieczkę bądź uprowadzenie, lecz nikt nie chce się przyznać, że słoń po prostu zniknął. Jednak jest ktoś, kto śledził na bieżąco sytuację zwierzaka i w dniu poprzedzającym zniknięcie widział rzeczy, które mogą rzucić światło na to niezwykłe zaginięcie. 


Opowiadania niosą ze sobą nutę tajemniczości, czasami są zabawne, czasem wprowadzają w melancholijny nastrój. Warto się przy nich na trochę zatrzymać i dać ponieść refleksjom nad własnym życiem. Mimo, że nie należą do najlżejszych i zdarzyło mi się przy nich zasnąć, bez wątpienia stanowią wartościową lekturę, do której gorąco zachęcam.


środa, 19 marca 2014

"Trzeszczyki czyli trzeszczące wierszyki" Agnieszka Frączek

Dzieci w wieku przedszkolnym uczą się poprawnej wymowy. Aby urozmaicić im ćwiczenia językowe sięgnijmy po "Trzeszczyki czyli trzeszczące wierszyki". Gdy rodzic będzie łamać sobie język na trudnych rymowankach, mały czytelnik będzie miał niezłą zabawę widząc jak mama lub tata starają nie dać się pokonać trzeszczącym wierszykom. Przy okazji dziecko osłuchuje się z "trzeszczącą" wymową i może samemu ćwiczyć powtarzając niektóre słowa, a potem nawet całe zdania. 
Oto kilka językowych łamańców:

"Taczka, czajnik i trzepaczka
tańczą cza-czę w rzadkich krzaczkach.

A zza krzaczków brodacz w czapce
przypatruje się tej paczce [...]"


"Jednak rak chodzi wspak,
mówi zaś po prostu tak:

"Tortem raka nie uraczysz,
bo ten tortów jeść nie raczy.""


"Suszy szympans szarawary.
- Susz, susz - szepce do suszary.

Lecz suszarka suszyć nie chce.
Więc ją szympans szczypie, łechce,
wrzeszczy na nią, szarpie sznur..."